Astraksantyna- Wellness by Oriflame



Witajcie kochane po długiej przerwie. Dziś mam dla Was recenzję DOUSTNEGO KOSMETYKU, jakim jest astraksantyna. I teraz zastanawiacie się pewnie ,,Oriflame nie ma się już za co wziąć, zaraz pewnie aptekę otworzy". Otóż nie, gdyż Wellness by Oriflame to nie żadna chemia. To  naturalne składniki, a astraksantyna zawiera pewien magiczny składnik- ekstrakt z borówek, składnik odpowiadający m.in za poprawę wzroku.
A właściwie, to po co ,,faszerować'' się astraksantyną?
Aby dostarczyć naszemu organizmowi niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników. Na deserek opowiem Wam również, że astraksantyna pomaga w walce z łuszczycą, jest 500 razy silniejsza niż witamina E i 800 razy bardziej aktywna niż koenzym 10Q,a 100 kapsułek astraksantyny obniża wyniki boreliozy aż o POŁOWĘ.
Ponadto zapobiega: chorobą dziąseł, zwiększa ilość plemników, zmniejsza uszkodzenia DNA, reguluje ciśnienie krwi, reguluje mięsień sercowy po zawale, zmniejsza ryzyko chorób nowotworowych, zmniejsza astmę, poprawia ostrość widzenia, pomaga w zapobieganiu chorób Alzheimera i Parkinsona oraz polepsza odporność przeciwgruźliczą.
A jakie ja mam doświadczenia z wyżej wspomnianym produktem?


Używałam go przez około miesiąc wraz z innymi Wellnessami. Czułam się dużo lepiej niż wcześniej. Gdy zachorowałam na grypę, czułam się ,,jak nowa" po 2 dniach, Poza tym gdy brałam te kapsułki miałam 0 problemów z żołądkiem, dużo rzadziej chorowałam. I... lepiej znosiłam miesiączki. Myślę, że za jakiś czas zauważę jeszcze więcej pozytywów tego cudeńka.

                                                                                                                                                Zosia

Komentarze

Popularne posty